Jakie oblicze kryje fenomen zwany esportem? #122 marca 2018 16:03 • Aktualności#Inne

Ogromne eventy, wielkie emocje, miliony dolarów... Można by tak wymieniać mnóstwo pozytywów, plusów, które odnoszą się do esportu. Nie zapominajmy, że istnieje również druga strona medalu, która często jest stłumiona przez pryzmat wielkich pieniędzy i sukcesu ludzi, którzy "tylko" grają w gry. Jakie oblicze kryje fenomen ostatnich kilkunastu lat zwany esportem?

​"Kobieto, wracaj do kuchni!"

Esport tylko dla mężczyzn? Ależ skąd... W takim razie dlaczego istnieje tak duża dysproporcja między ilością męskich przedstawicieli profesjonalnych graczy, a ich żeńską częścią? Na pewno duży wpływ na to ma czynnik wychowawczy. Gry podobnie jak zabawkowe samochodziki zawsze bardziej kręciły i kręcić będą chłopców, niżeli miałyby to robić lalki. Pozostawmy jednak kwestię wychowawczą, a skupmy się na drugim aspekcie - seksizmie.

Według badań Entertainment Software Association kobiety stanowią 31 procent środowiska w esporcie. Niechęć do próbowania swoich sił w nowej dziedzinie sportu, wynika przede wszystkim ze złego nastawienia męskiej części esportowego środowiska do żeńskiej części graczy. Czym jest to spowodowane? Przede wszystkim zawodniczki są odbierane w kontekście atencyjnych streamerek z twitcha, co rzuca słabe światło na żeńską scenę esportową. Dużo do powiedzenia ma także męska duma, która nie może przyjąć do wiadomości, że dziewczyny również potrafią grać.

To ciągle męski świat. Pojawienie się w nim jako kobieta sprawia, że jesteś zupełnie inaczej odbierana. Zarabiamy mniej, nie dostajemy ofert sponsorów, a w dodatku ogląda nas mniejsza liczba widzów. Wielokrotnie w internecie spotkałam się także z przejawami seksizmu. Mężczyźni często grożą i piszą, że mnie zgwałcą – skomentowała Stephanie missharvey Harvey.
@TVP Sport

Mniejsza liczba kobiet nie oznajmia jednak, że nie odcisnęły one piętna w esporcie. Świetnym przykładem czynnej zawodniczki Counter Strike może być wyżej wspomniana Stephanie missharvey Harvey, która kilkakrotnie zwyciężała w najważniejszych kobiecych turniejach. Nawet w League of Legends kobiety postawiły kropkę nad i. Najpopularniejszym przykładem może być Maria Remilia Creveling, która awansowała w 2016 roku z drużyną Renegades z amerykańskiego Challenger Series do NA LCS. Ostatnio sporą uwagę przykuła Sasha Scarlett Hostyn, która wygrała turniej w Starcrafta - Pjongczang 2018, jako pierwsza kobieta w historii. Również w Polsce mamy zawodniczki warte uwagi. Najlepszym przykładem będzie Julia bullet girl Kurzyńska, która zajęła drugie miejsce na IEM Katowice 2018.

Autor: Damian Kamiński