Worlds 2017: TSM pokonuje Flash Wolves6 października 2017 14:21 • Aktualności#League of Legends

Źródło: © Riot Games

Pierwszy mecz drugiego dnia fazy grupowej tegorocznych mistrzostw świata w League of Legends zakończył się zwycięstwem Team SoloMid, które pokonało Flash Wolves.

Flash Wolves:

  • ​MMD - Cho'Gath
  • Karsa - Sejuani
  • Maple - Corki
  • Betty - Varus
  • SwordArT - Taric

Bany: Kog'Maw, Jarvan, Xayah, Jayce, Kassadin

Team SoloMid:

  • ​Hauntzer - Gnar
  • Svenskeren - Gragas
  • Bjergsen - Syndra
  • Doublelift - Tristana
  • Biofrost - Lulu

Bany: Ryze, Ezreal, Kalista, Vladimir, Galio

Obie drużyny zdecydowały się na kompozycje, które miały przechylić szalę zwycięstwa w walkach drużynowych w późniejszym okresie gry. Moim zdaniem Flash Wolves powinno wybrać bardziej agresywniejszego ADC, który miałby większe szanse przeciwko Tristanie. Usprawiedliwiał ich jednak fakt, że drużyna zagrała wokół dwóch strzelających. Team SoloMid świetnie odpowiedział na Cho'Gatha wybierając Gnara. Tristana była nie do zatrzymania i stanowiła wieki problem dla przeciwników. Wspierana przez tarcze Lulu była bardzo bezpieczna, co mogliśmy zaobserwować w tym meczu.

Początek meczu wyglądał na bardzo spokojny, a wszelkie próby znajdowania pozycji do gankowania spełzały na niczym. W 15 minucie Flash Wolves podjęło Rift Heralda, który został pozostawiony na 1400 punktach życia i przerwany. Flash Wolves rzuciło się do ataku, pozbawiając życia Svenskerena, Doublelifta i Bjergsena. Umożliwiło to Tajwańczykom zdobycie dwóch wież i górskiego smoka. Tempo gry przyśpieszyło i nastąpiła między innymi wymiana wież. W 35 minucie podjęty został baron, który szybko spłynął dzięki posiadanemu wzmocnieniu górskiego smoka. Flash Wolves  nie zrobiło jednak zbyt dużo z tym wzmocnieniem, bowiem życie stracił Karsa, który był ważnym punktem zespołu. Role się odwróciły i TSM zdobyło drugie wzmocnienie Nashora w tym meczu. Gracze z Ameryki Północnej przystąpili do oblężeń, które okazały się bardzo szybkie, przez wysokie obrażenia i zasięg Tristany. Niesamowitym wejściem popisał się Gnar, który wykonał swoją umiejętność ostateczną na pięciu przeciwnikach. TSM otworzyło sobie drogę do zwycięstwa. Flash Wolves nie poddało się i zdobyło kolejnego barona, który wyrównał sytuację na mapie. W ostatecznej bitwie Tristana była nie do zatrzymania, przez co Bjergsen i spółka mogą cieszyć się z pierwszych zdobytych punktów na tegorocznych mistrzostwach.

Autor: Damian Kamiński