Worlds 2017: Longzhu pokonuje Gigabyte Marines6 października 2017 15:51 • Aktualności#League of Legends

Źródło: © Riot Games

Czwarty mecz drugiego dnia fazy grupowej mistrzostw świata w League of Legends zakończył się zwycięstwem Longzhu Gaming, które pokonało Gigabyte Marines.

Longhzu Gaming:

  • ​Khan - Jarvan
  • Cuzz- Gragas
  • BDD - Ryze
  • Pray - Xayah
  • Gorilla - Rakan

Bany: Galio, Lulu, Janna, Maokai, Cassipeia

Gigabyte Marines:

  • ​Archie - Mordekaiser
  • Levi - Cho'Gath
  • Optimus - Lucian
  • Noway - Tristana
  • Nevan - Karma

Bany: Jayce, Taliyah, Kalista, Sejuani, Syndra

Longzhu zastosowało standardową kompozycję, która przeważać będzie w early i mid gameie. Wielkim plusem koreańskiej formacji był botline - synergia między Rakanem i Xayah, które stanowi najlepszy botline w obecnej mecie. Gigabyte Marines podobnie jak w meczu przeciwko Fnatic przygotowało coś specjalnego. Elementem zaskoczenia był Mordekaiser. Dodatkowo gra wokół dwóch strzelających, wspieranych przez Karmę, która może wspomóc wzmocnieniem z Ardent Cansera nawet cztery osoby. Wybuchowa kompozycja, jednak czy zaskoczy kandydatów do zwycięstwa tegorocznych mistrzostw świata?

Longzhu zdobyło przewagę już w czwartej minucie spotkania po divie na dolnej alei pod wieżą Gigabyte Marines. Śmierć dwójki zawodników kosztował utratę wieży na dolnej linii, a w dodatku top-liner, który chciał obronić wieżę teleportując się, również utracił życie.
Lonzghu o wiele lepiej prezentowało się w walkach 2 vs 2, czy 3 vs 3 co pozwoliło na zdobywanie celów na mapie, wykorzystując luki w szeregach przeciwników.  W 20 minucie przewaga w złocie wynosiła już około 10 tysięcy, co wróżyło na szybkie zakończenie gry przez zespół z Korei - Longzhu Gaming. Gra była bardzo jednostronna przez co wiadome było, że kolejnym krokiem Koreańczyków będzie zdobycie cennego wzmocnienia Nashora, który umożliwi im przystąpienie do oblężeń i zakończenie gry. Gra zakończyła się kilka minut później po skutecznym divie pod wieżami Gigabyte Marines. Niestety cel i plan działania, który wyznaczyli sobie zawodnicy Gigabyte Marines przed tym meczem nie wypalił, mało tego Longzhu udowodniło dlaczego są nazywani głównymi faworytami, by wydrzeć mistrzostwo z rąk swoich rywali z ligi - SK Telecom T1.

Autor: Damian Kamiński