Worlds 2017: Druga porażka Fnatic6 października 2017 15:06 • Aktualności#League of Legends

Źródło: © Riot Games

Trzeci mecz drugiego dnia fazy grupowej tegorocznych mistrzostw świata w League of Legends zakończył się zwycięstwem Immortals, które pokonało Fnatic.

Immortals:

  • ​Flame - Jayce
  • Xmithie - Gragas
  • Pobelter - Taliyah
  • Cody Sun - Kog'Maw
  • Olleh - Janna

Bany: Galio, Tristana, Xayah, Elise, Maokai

Fnatic:

  • ​sOAZ - Cho'Gath
  • Broxah - Lee Sin
  • Caps - Ryze
  • Rekkles - Twitch
  • Jesiz - Lulu

Bany: Sejuani, Jarvan, Kalista, Syndra, Renekton

Fnatic zdecydowało się na wybór kompozycji pod late game, który miał korzystać z mobilności Ryzea oraz agresywnego stylu gry Lee Sina we wczesnym etapie meczu. Oczywiście wszystko spoczęło na barkach Rekklesa, który grając Twitchem stanął przed ciężkim zadaniem rozpoczynania walk swoją umiejętnością ostateczną. Immortals odpowiedziało również dobrze skalującą się kompozycją, która miała raczej czekać na błąd przeciwnika i stwarzać przewagę dzięki Taliyah i beczki Gragasa. Główny carry to Kog'Maw który działał podobnie niż Twitch, lecz był o wiele bardziej bezpieczny.

Początek gry był nawet wyrównany z lekką przewagą na korzyść Fnatic, które zdobyło pierwszą krew po divie na dolnej alei po wieżę Immortals. Amerykanie odpowiedzieli pozbawieniem życia sOAZa na górnej linii. Nastąpiła wymiana zabójstw i wież oraz każda drużyna zdobyła po jednym smoku. Nieco w lepszej sytuacji prezentował się zespół Fnatic, dzięki zdobytemu Infernalowi. Mimo przewagi, to Immortals zdobyło pierwszego barona w tym spotkaniu, dzięki wyłapaniu Broxaha. Warto także wspomnieć, że top-laner Fnatic nie rozgrywa dobrego turnieju, przynajmniej na razie. SOAZ jest ciągle wyłapywany, co utrudnia zadanie towarzyszom z drużyny. Wzmocnienie barona nie spowodowało znacznego objęcia przewagi, za sprawą świetnej dyspozycji Rekklesa, który w 33 minucie mógł popisać się fantastycznymi statystykami 6/0/2. Mimo przewagi Fnatic nie potrafiło przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, przez co było zmuszone oddać drugiego barona. Podobnie jak za pierwszym razem baron nie wpłynął znacząco na grę. Trzecie wzmocnienie wpadło już na konto europejskiej drużyny, która wykorzystała ult Capsa, przedostała się do loży barona i zdobyła go. Kilka minut później Rekkles poczuł się zbyt pewnie i został wyłapany co kosztowało drużynę trzy punkty. Co prawda Fnatic starało się zrobić backdoor ultem Ryzea, jednak ich baza była niszczona o wiele szybciej.

Autor: Damian Kamiński