Worlds 2017: ahq lepsze od EDward Gaming5 października 2017 15:46 • Aktualności#League of Legends

Źródło: © Riot Games

Szósty mecz pierwszego dnia fazy grupowej tegorocznych mistrzostw świata w League of Legends zakończył się zwycięstwem ahq e-Sports Club, które pokonało EDward Gaming.

EDward Gaming:

  • ​Mouse - Shen
  • Clearlove7 - Sejuani
  • Scout - Lucian
  • iBoy - Kog'Maw
  • Meiko - Lulu

Bany: Jayce, Galio, Xayah, Gnar, Ryze

ahq e-Sports Club:

  • ​Ziv- Cho'Gath
  • Mountain - Gragas
  • Westdoor - Corki
  • An - Twitch
  • Albis - Janna

Bany: Jarvan, Rakan, Kalista, Syndra, Taliyah

Obie drużyny oparły swą siłę wybierając kompozycję świetną pod walki drużynowe, pod dwóch carry. Oba zespoły miały silną przednią linię, dwóch carry. Po jednej stronie Lucian, po drugiej Corki. Dodatkowo Janna i Lulu, które czym szybciej potrzebują dostać Ardent Canser w swoje ręce. Nieco lepiej moim zdaniem prezentuje się kompozycja ahq e-Sports Club w late gameie, bowiem Cho'Gath ma większą wartość dla drużyny niż Shen. EDward Gaming jest zmuszone wypracować sobie przewagę we wczesnym, środkowym etapie gry.

Tak się jednak nie stało. Pierwsza krew ląduje na koncie ahq, które wykorzystuje błąd supporta drużyny EDward Gaming, pozbawiając go życia. Kolejne minuty gry upływały, a na ekranach nie można było znaleźć żadnej akcji, która przyniosłaby choć trochę emocji, do czasu kiedy nawiązała się walka w 22 minucie w górnej części mapy. Rozpędzony Twitch zdobył cztery zabójstwa, co wzmocniło jego pozycję. EDward Gming, nie pozostawało całkiem bezbronne, dlatego pozbawia życia trzech zawodników ahq. Dzięki wyłapaniu Twitcha w kolejnej walce, EDward Gaming kupiło trochę czasu. Nie na długo jednak się to zdało, bowiem w 37 minucie ahq najpierw wyłapało i pozbawiło życia Luciana, z później skierowało się wprost do loży barona, który padł po kilku sekundach. Z cennym wzmocnieniem zawodnicy z Tajwanu ruszyli do ataku. Baron nie przydał się na zbyt wiele i gra spowolniła. Kolejny baron został zdobyty przez EDward Gaming, które miało szansę odrobić straty, a nawet wyjść na prowadzenie. Po części się to udało, jednak gra wciąż trwała i aby wyłonić zwycięzcę potrzebne było trzecie wzmocnienie Nashora. Ahq zdobywając je rusza do natarcia i kończy grę w 54 minucie.

Autor: Damian Kamiński